Nasz punkt na mapie

Wyobrażacie sobie, że ja i Pan Mąż kochamy miłością bezkresną to samo miasto, a po raz pierwszy razem byliśmy tam dopiero tego roku – w lipcu z okazji naszej pierwszej rocznicy nałożenia obrączek? Oboje często o nim rozmawialiśmy, wspominaliśmy, ale nigdy te wspominki nie dotyczyły nas obojga. Żadnych wspólnych wspomnień i łączących nas miejsc TAM. Mamy takie miasta dwa. Takie nasze. Pełne wspomnień (mimo, że w każdym z nich razem byliśmy tylko raz). Mowa teraz o miastu smoka wawelskiego. Tak, oklepane, ultra turystyczne miejsce, gdzie częściej słyszy się rozmowy w języku niemieckim, niż polskim. Przereklamowane, pełne smogu i Azjatów z aparacikami. Reklamy, precle i oscypki. Plastik fantastik, śmieciowe żarcie i wielki chaos. Mimo wszystko – sentyment i miłość jest, nie mija z wiekiem, nie nudzi się, nie drażni, wybacza… Wybacza cały kicz turystycznych miast i pokazuje miejsca warte uwagi. Nie odkryliśmy jeszcze Krakowa tak dla siebie – nie mamy kawałka trawnika o którym możemy powiedzieć – tak, to nasza mała ostoja, ucieczka od zgiełku. JESZCZE nie mamy.

Mieliśmy tylko dwa dni i wielką chęć zobaczenia wszystkiego. Od komercyjnej części miasta po włóczęgę tam, gdzie nas intuicja poprowadzi. Pojechaliśmy bez potomnego, więc mogliśmy błądzić całą noc. Oczywiście plany mają to do siebie, że lubią się sypać i ostatecznie trochę się najedliśmy, trochę podchmieliliśmy, poszwendaliśmy tu i tam… Nic ambitnego, ale mam dla Was całą masę zdjęć i kilka fajnych adresów.

Co jak zwykle przykuło moją uwagę i wprowadziło w stan niepohamowanego pisku „aaaa chcę to chcę!!”? Design. Knajpy – większość ładnych, do siebie podobnych, miło, że nasz kraj już nie jest w tyle, ale z drugiej strony odczuwam efekt, że wszystko jest „na jedno kopyto”. Odwiedziłam dwa sklepiki z ładnymi przedmiotami. Za każdym razem, kiedy odwiedzam taki sklep czuję się dziwnie. Wiem, że nie jestem klientem danego miejsca, bo niestety, ale zasobność mojego portfela nie przewiduje takich zachcianek, ale wiem też, że muszę tam wejść i popatrzeć. Czasem ukradkiem dotknąć jakiejś tkaniny… Czasem pstryknąć parę fotek za pozwoleniem. I wchodzę „taka ja” do takiego designem ociekającego sklepu i chyba wyglądam na lekko szurniętą. Nic nie kupuje, chodzi, skomle, wyje, piszczy, cyka foty, a na koniec wychodzi ze smutnym „do widzenia..” poprzedzonym ciężkim westchnięciem. Ale ja potrzebuję tego! No muszę nakarmić tą spragnioną piękna duszę, oczom dać się najeść… gdybym mogła wykupiłabym pewnie jedną trzecią asortymentu takich sklepików, uwielbiam otaczać się pięknymi przedmiotami… Uwierzcie mi, że zwracanie uwagi na wygląda przedmiotów potrafi być męczące 😉 szczególnie dla osoby dzielącej z wami życie (Pan Mąż ma cierpliwość, naprawdę!). Na szczęście nie tylko na takich sklepikach design i piękno się kończy. Nasze mieszkanie pełne jest skarbów z odzysku i promocji.

Dawno nie miałam okazji tutaj z Wami być, więc się musiałam nagadać. Jeśli przebrnęliście przez ten potok słów to zapraszam na zdjęcia.

ps. jeśli chcecie w Krakowie zjeść w całkiem dobrej cenie baaaardzo pożywne śniadanie to koniecznie zajrzyjcie do The Blueberry Resto & Bar – angielskie śniadanie jest mistrzowskie. Niestety nie posiadamy ani jednego zdjęcia – ze względów głodu-nie-do-wyobrażenia zdjęcia były ostatnim o czym mogliśmy pomyśleć 😉

_MG_7876 _MG_7872 _MG_7878 _MG_7879 _MG_7881 _MG_7884 _MG_7888 _MG_7889 _MG_7903 _MG_7909 _MG_7886 _MG_7895 _MG_7896 _MG_7897 _MG_7716 _MG_7720 _MG_7721 _MG_7725 _MG_7726 _MG_7727 _MG_7736 _MG_7740 _MG_7747 _MG_7751 _MG_7753 _MG_7756 _MG_7759 _MG_7760 _MG_7763 _MG_7766 _MG_7785 _MG_7788 _MG_7796 _MG_7698 _MG_7700 _MG_7701 _MG_7702 _MG_7703 _MG_7708 _MG_7712 _MG_7798 _MG_7800 _MG_7801 _MG_7808 _MG_7812 _MG_7814 _MG_7816 _MG_7819 _MG_7824 _MG_7825 _MG_7827 _MG_7830 _MG_7831 _MG_7833 _MG_7835 _MG_7836 _MG_7838 _MG_7839 _MG_7841 _MG_7842 _MG_7851 _MG_7854 _MG_7861

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s