Nieobecność – wracamy!

Ufff… Tyle udaje mi się z siebie wydusić, gdy myślę o ostatnich tygodniach. Było ciężko. Działo się dużo. I dziać się będzie. Skąd taka cisza u nas? Głównym sprawcą i złodziejem czasu jest… Przeprowadzka. Znacie tą Panią? Upierdliwa do bólu baba! Pierwsza była we wrześniu, drugą przeżyliśmy z początkiem wiosny. Powiem Wam, że następna nie szybciej, niż za kilkanaście lat! Serio! No chyba, że wygramy kupę kasy i będziemy mogli wybudować sobie dom lub kupić apartament w fajnym mieście – w takim przypadku Pani Przeprowadzka będzie fajną babką! Ile komplikacji by nie było – cieszę się, że mogliśmy się przeprowadzić i nareszcie zamknąć jeden z trudniejszych etapów życia. Pożegnaliśmy stary dom-koszmar (czyt. wynajmowane piętro domu w opłakanym stanie z lokatorem na parterze, który trzeźwiością, no powiedzmy sobie szczerze, nie grzeszył, z zimnem, ciągłym zimnem, temperaturami w okolicach 13-19 stopni, czasem bywało 21.. czasem, i łazienką z popsutym kaloryferem starym jak ten dom chyba, dzięki czemu stała temperatura tam nigdy nie przekraczała 16 stopni.. do tego fakt, że prawo jazdy ma tylko Pan Mąż, a miejsce w którym mieszkaliśmy, mimo swej urokliwości, to wioska zabita dechami… samotność, brud, zimno i smród – tak bym określiła 6 miesięcy naszego starego życia). Na szczęście jesteśmy już od ponad dwóch tygodni w pięknym (może zwykłym, dla nas najpiękniejszym, bo NORMALNYM) mieszkaniu, gdzie jest ciepło, czysto, nie muszę zasuwać do pieca.. Jest cudownie nareszcie!

Nie było nas długo, ale już wracamy z mnóstwem postów. Wkrótce (z opóźnieniem za które przepraszam) dziewczyny z wymiany blogowej dostaną ode mnie swoje upominki i będzie też mała fotorelacja prezentu od Eve4Kids, będzie kilka wpisów z przemysleniami, które od dawna skrzętnie notuję, będzie mała współpraca z pewną marką kosmetyczną, będzie wpis o współpracy z PrzeKlejkami, planuję też pokazać Wam efekty kilku nowych sesji dziecięcych oraz… nowy projekt, który ostatnio zajmuje większość mojego osobistego matczynego wolnego czasu. No i najważniejsze w tym wszystkim… Będzie relacja z wyjazdu do SZWECJI! Taaaak… W czwartek lecę do tego pięknego kraju, co więcej, w okolice stolicy – na zlecenie i jednocześnie do przyjaciółki – szaleństwo! Umieram jedynie ze strachu przed pierwszym (tak, p i e r w s z y m!) w życiu lotem.. Trzymajcie kciuki, aby pilot był zdrowy na umyśle, a samolot sprawny 😉 Widzimy się z początkiem czerwca!

A teraz „mała” fotorelacja naszych ostatnich miesięcy.. Zobaczcie co u nas!

_MG_1715 _MG_1733 _MG_1745 _MG_2300 _MG_2305 (2) _MG_2323 (2) _MG_2326 _MG_2357 (2) _MG_2361 _MG_2368 _MG_2376 (2) _MG_5693 _MG_5701 _MG_5703 _MG_5715 _MG_5734 _MG_5744 _MG_5749 _MG_5756 _MG_5777 _MG_5807 _MG_5821 _MG_5829 _MG_5835 _MG_5838 _MG_5854 _MG_5857 _MG_5900 _MG_5903 _MG_5907 _MG_5944 _MG_5946 _MG_5953 _MG_5965 _MG_5972 _MG_5979 _MG_5997 _MG_6032 _MG_9803 _MG_9807

 

Reklamy

2 responses to “Nieobecność – wracamy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s