2015

Czy sporządzacie listę postanowień noworocznych? „Odstawiam słodycze”, „koniec z piwem”, „rzucam palenie”, „kupię sobie psa”, „w  końcu się jej oświadczę”, „odwiedzę rodzinę”, „pożeganam spór z przyjacielem”, „przeproszę kogoś ważnego”, „pójdę do dietetyka”, „kupię karnet na siłownię”, „przestanę narzekać”… Czujecie to? Staracie się trzymać postanowień jeśli postanawiacie je sobie wyznaczyć? A może spisujecie skrupulatnie swoje grzeszki i zasługi, które nazbieraliście przez cały rok?

Szczerze? Ja nigdy dotąd tego nie robiłam. Oczywiście czasem była z tyłu głowy jakaś myśl, która głośno dobijała się do mnie i prosiła o uwagę: „Klodia, zrzuć pięć kilo! Zrób ambitną sesję! Przestań się bać próbować uderzać do ludzi, dzięki którym możesz się rozwinąć! Ogranicz cukier i kawę! Odwiedź lekarza w końcu!” AAAA nie słucham Cię! Nie, nie, nie! Nic nie postanawiam, jeśli mam coś zrobić potrzebuję PRAWDZIWEJ motywacji. Nadejście nowego roku jest dla mnie mało przekonujące. Co to za różnica – 2014 czy 2015? Tylko numerki, już nie jesteś hot 21 tylko 22, dalej jednak pytają cię o dowód, numere w kolejce taki sam jak numerek oznajmiający zmiane roku. NIC WIELKIEGO. No… a może jest w tym jakaś pozaziemska magia? Jak Wasze wrażenia? Całkiem serio ode mnie – nie działa, nie sprawia frajdy, ale wpadło mi w tym roku coś do głowy. Fajnie popatrzeć na siebie na przełomie ostatnich miesięcy i przekonać się jak się tak naprawdę żyło.

Czy jest ktoś, kogo powinieneś przeprosić?

Czy dbałeś o swoich przyjaciół i czy oni dbali o Ciebie?

Znasz stan swojego zdrowia?

Roztrwoniłeś za dużo pieniędzy, a mogłeś oszczędzać na nowy komputer?

Jak tam twoja motywacja? Jak nałogi?

Zrobiłeś coś dla siebie? Może zbyt mało dla innych?

Przeczytałeś coś wartościowego?

Gdzie siebie widzisz w nowym roku? W jakim miejscu, na jakim etapie chciałbyś się znaleźć?

Czy wiesz, że dzieli Cię niewiele od spełnienia własnych marzeń?

Nowy rok już za moment… Chcę Wam i sobie jednocześnie życzyć wiele motywacji do działań, takiego kopa, napędu z kosmosu, super siły, aby to życie swoje jakoś ogarniać, zbierać w całość, łączyć, obracać, oglądać, podziwiać i uśmiechać się do siebie, kiedy o nim myślisz – o tym co zrobiłeś, co masz w planach, jaki byłeś.

A więc… New year… please be good to me. And you. And everyone.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s