Co robimy, kiedy mówimy, że pracujemy

Mało nas, więc czas coś napisać. Żyjemy w pędzie malowania mebli i planowania tego, jak wyglądać będzie ostatecznie pokój M. Do tego za miesiąc obchodzimy drugie urodziny i będzie to pierwsza impreza jaką zorganizujemy na swoim gruncie. SAMODZIELNIE! AAAA jest stres! Może macie sprawdzone sposoby na takie rodzinne imprezy gdzie ludzi może być sporo, a siedzących miejsc i talerzy o wiele za mało? Jakieś proste i niedrogie przepisy, które zrobią na gościach EFEKT ŁAŁ?

Jak większość wie, mam nadzieję, robię zdjęcia. Od zwyklaków codziennych po mocno planowane sesje. Ostatnio moje serce skradły śluby i sesje dziecięce. Chcę Wam się teraz chwalić efektami naszych zdjęć z udziałem dzieci, tym bardziej, że pomaga mi w nich najzdolniejszy asystent! Jakiś czas temu, kiedy aura za oknem przypominała jeszcze chłodną wiosnę, mimo kalendarzowej jesieni, spotkałam się z małą Zuzią i jej mamą. Były pompony, moskitiera, pełne słońce i… komary o 11 w południe! Efekty poniżej:

IMG_9407  IMG_9469IMG_9451 IMG_9534IMG_9587 IMG_9675IMG_9626IMG_9734 IMG_9773 IMG_9796

A tak poza tym mam ogromną chęć na wycieczkę… gdzieś, gdziekolwiek do większego miasta. Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Warszawa, Toruń, nie wiem… Gdziekolwiek tam, gdzie ładnie i dużo pięknych miejsc. Ależ mnie wzieło!

Poza tym już wkrótce zobaczycie efekty mojej przemiłej współpracy z Hally oraz relację zdjęciową z dwóch, nowych miejsc w Gliwicach.

Reklamy

2 responses to “Co robimy, kiedy mówimy, że pracujemy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s